Kraków, Polska
+48793040706
pytania@utalentowanarodzina.pl

Co to w ogóle jest ten test Gallupa? Kolejne narzędzie do psychoterapii?

uTALENTowana Rodzina

Co to w ogóle jest ten test Gallupa? Kolejne narzędzie do psychoterapii?

 Takie pytanie usłyszałam od moich znajomych w odpowiedzi na to, czym się zajmuję. W dalszej części rozmowy wywiązała się dyskusja, czy aby test Gallupa nie jest kolejnym coachingowym blabla lub odpowiednikiem jakiejś terapii nastawionej na wytłumaczenie wrednego charakteru oraz paskudnych cech i finalnie dobrego poczucia się z samym sobą. A świat to niech sobie już z tym radzi, lepiej lub gorzej. Ważne, że ja pozbyłam/-em się wyrzutów sumienia.

Z obserwacji  i doświadczeń bliskich mi osób w psychoterapii pracuje się nad tym, aby pacjent przepracował swoje problemy i zaczął się z tym dobrze czuć. On sam. Czyli nadal jest taki, jaki był, ale sumienie przestaje go gryźć. W zasadzie rzadko kiedy patrzy się na całą resztę, która go otacza, a więc i ludzi i to, jak oni z tym będą się czuć. (Jeśli masz inne zdanie lub doświadczenia to podziel się proszę tym w komentarzu).

Przykładem może być szef tyran, który chce mieć wszystko zrobione perfekcyjnie, najlepiej przed terminem i za wszelką cenę. Ustala nierealne deadline’y, nakłania do nadgodzin, jest niemiły lub nawet chamski w komunikacji. W takiej sytuacji rzadko kiedy jego podwładni doceniają skuteczność w kończeniu projektów na czas w planowanym budżecie i zakresie. Dla nich to po prostu despota, a ci bardziej wrażliwi mogą go nawet postrzegać jako psychopatę.

I takiej osobie wyjdzie w teście Gallupa np. talent Achiver (Osiąganie), a to zinterpretuje pozytywnie, że o właśnie potwierdziła się oto moja skuteczność, zaangażowanie i ciśnięcie do pozytywnego końca. Natomiast sugestie związane z pracą nad talentem zostaną odebrane na zasadzie: no taka/-i już jestem, ale plusy przeważają, więc działam jak działałem/-am.

Innym przykładem mogę być ja sama, gdzie przed testem Gallupa postrzegałam siebie jako osobę o słomianym zapale, która poznawała jakiś temat przez jakiś czas i na pewnym etapie porzucałam go, bo już zaczynało mnie interesować coś innego, a czas nie jest z gumy. Mój tata bardzo szybko dostrzegł, że inwestycja w naukę gry na pianinie, gitarze, czy kung-fu nie doprowadzi go do rujnacji finansowej, bo nie będzie trwać latami (chociaż akurat gitarę porzuciłam dopiero po 5 latach nauki indywidualnej oraz szkoły muzycznej ;). Gallup mi uświadomił, że to Learner (Uczenie się) ‘pcha’ mnie do ciągłego poznawania i zgłębiania nowych rzeczy. No więc mogę mieć wytłumaczenie, że mój słomiany zapał to nie wada, a zaleta.

Otóż nie! Gallup to narzędzie nie tylko do odkrywania talentów, ale przede wszystkim po odkryciu, do pracy nad nimi. Do wzmacniania tego, co dobre, a do pracy nad tym, co wymaga poprawy. To trochę jak praca nad budowaniem nawyków – nie jest łatwo i przyjemnie, ale efekt końcowy jest wart wysiłku. No i zawsze pojawia się pytanie, czy Gallup to tylko kozetka, na której mamy się TYLKO MY poczuć dobrze, czy może bierzemy pod uwagę otaczających nas ludzi: RODZINĘ – męża/partnera, DZIECI, przyjaciół, współpracowników, podwładnych i wtedy nasza praca nad mocnymi stronami służy nie tylko nam, ale także tym, którzy nas otaczają.

My jako uTALENTowana Rodzina zachęcamy właśnie do drugiego podejścia, bo człowiek nie jest samotną wyspą i kluczem do sukcesu jest praca nad sobą w powiązaniu ze współpracą z innymi. Raport, który otrzymujemy po zrobieniu testu to baza pod rozpoczęcie pracy z talentami i nad talentami. 

Odpowiednikiem Learner’a (Uczenie się) u dzieci jest Discoverer (Odkrywczość). Zatem z moich dziecięcych doświadczeń wynika, że Rodzice nieświadomie częściowo wspierali u mnie ten talent poprzez nie blokowanie moich zainteresowań, a wręcz wspieranie ich. To, czego zabrakło, to zrobienie zawężenia do tych aktywności, które mnie najbardziej interesowały i skupienie się na eksplorowaniu właśnie tego, abym mogła przejść z poziomu wiecznie uczącego się na poziom experta. Zapewne w ślad za tym, w życiu dorosłym, ów talent (Discoverer => Learner) mógłby być już bardziej dojrzały, a ja potrafiłabym lepiej nim ‘zarządzać’ z korzyścią dla siebie.

To właśnie pokazuje, jak ważna jest praca z talentami już od najmłodszych lat!

Ja dopiero po zrobieniu Testu Gallupa jako dorosła osoba dowiedziałam się, że mojego Learner’a powinnam namawiać do dłuższego zatrzymania się nad niektórymi tematami, bo bycie specem w tej, czy danej dziedzinie jest dobre i np. pożądane w pracy zawodowej. Ale wiem też, że nigdy nie osiągnę ‘spokoju ducha’ zajmując się tylko i wyłącznie jednym tematem i to też jest ok.

Dlatego poprzez własne doświadczenie bardzo mocno zachęcam Cię – nie czekaj, ale otwórz już teraz talentową furtkę swojemu dziecku, prowadzącą do szczęśliwej i świadomej dorosłości!

My jako uTALENTowana Rodzina bardzo chętnie wesprzemy Cię w tym! 

Na start zapisz się na nasz newsletter i pobierz prezent, z którego się dowiesz, jak krok po kroku zrobić test Gallupa dla dzieci w wieku 10-14 lat 😀

Marta z ekipy uTALENTowana Rodzina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *